zespół

Szacunek

05/10/2020
 
 


Kilka miesięcy temu wysłuchałam w radiu rozmowy z Panem Franciszkiem Pieczką. Ten wielki polski aktor wypowiadał się w nim z szacunkiem do innych osób, do ich poglądów, nawet jeśli były odmienne od jego. Słuchałam tej rozmowy z przyjemnością i wzruszeniem. Mogłam skupić się na treści i wartościach przekazywanych. I to było niezwykłe- móc tego doświadczyć.
Okazuje się, że można dyskutować, wypowiadać się będąc wiernym swoim racjom, ale także dając innym prawo do własnego zdania. Można wyrażać swoje emocje i dawać innym prawo do wyrażania własnych emocji, a to wszystko z dbałością wzajemną i szacunkiem właśnie.
Jak pięknie mogłoby być gdybyśmy nie tylko szanowali siebie, ale także innych ludzi, ich pracę i to co stworzyli.
Idę przez park i nie widzę połamanych ławek i zdewastowanych latarni, będących wynikiem wyładowania się przez kogoś na czymś, bo było pod ręką.
Poznaję kulturę odmiennych narodowości, wyznawaną przez nich religię czy filozofię poprzez turystykę, podróże kulinarne czy wreszcie wizytę w ich domach czy miejscach Świętych z szacunkiem do wyznawanych przez nich wartości czy norm. To zupełnie tak jakbym szła do kogoś w gości - jeśli normą jest zdjęcie obuwia, to je zdejmę, nawet jeśli u mnie w domu goście mogą nie zdejmować butów.
I jeszcze jedno mnie nurtuje. Jak wielu ludzi głośno wyraża się o tym, że dzieci, młodzież, ci inni są niekulturalni, bo bez szacunku zachowują się w stosunku do nich. A jakby tak odwrócić lustro i spojrzeć na siebie? Co w odbiciu lustrzanym zobaczy nauczyciel żądający szacunku uczniów codziennie wyzywający ich od debili, głąbów, nieudaczników? Co zobaczy lekarz mówiący do pacjenta w raniący i bezosobowy sposób? Co zobaczy matka czy ojciec zapatrzeni w telefon komórkowy i uważniej traktujący swoje wizje niż to, jakie jest i czego potrzebuje ich własne dziecko? Co zobaczę ja?
Prawdą jest, że uczymy się dużo więcej przez naśladownictwo niż słuchając jak powinniśmy się zachowywać, jak żyć, gdy nie idzie za słowem żywy przykład. Zatem wymagając od innych najpierw zacznijmy od Siebie.


Agnieszka Piekarska-Ciećwierz
 

 
 
 

« Powrót do listy

 

Pomagamy

 
Przyjdź:
ul. Wiertnicza 131
02-952 Warszawa (Sadyba)

Zadzwoń:
22 839 74 43 lub 721 43 43 34