zespół

Kto ma rację

 
 

Wiele konfliktów w związku eskaluje ponieważ żadna ze stron nie potrafi odpuścić.
Bo jak można zaakceptować, jeśli na przykład on powiedział, że nie było jej dwie godziny, a przecież wróciła po półtorej, albo gdy ona powiedziała, że on nigdy nie gotuję, a tydzień temu zrobił pyszną potrawę, którą delektowali się zaproszeni goście?

Przywiązanie do szczegółów potrafi przenieść konflikt na zupełnie inne tory i zamiast rozmawiać o sednie problemu, dyskusja toczy się na tematy często mające niewiele wspólnego z początkowym wątkiem. Pisałem o tym w artykule o Switchtracking:
https://www.osrodekpsychoterapii.org/news/det/200

Co jednak zrobić, jeśli druga strona nie chce odpuścić, emocje rosną, każdy chce przekonać przeciwnika, czy nawet już wroga do własnego zdania bez względu na koszta takiej emocjonalnej wymiany?

Potrzebne jest wtedy przerwanie rozmowy i danie sobie oraz drugiej osobie czasu na ochłonięcie, albo zakończenie sporu z prawem do różnicy zdań na jakiś temat.

Możemy powiedzieć:
* Jesteśmy teraz zbyt zdenerwowani by kontynuować tę dyskusję, skończmy teraz, a porozmawiamy jak ochłoniemy.
* Tylko krzyczymy do siebie, a nie słuchamy co druga strona ma do powiedzenia, musimy ochłonąć (albo: ja muszę ochłonąć).

Jeśli druga osoba zwraca się w sposób wulgarny, czy bez szacunku możemy zakomunikować:
* Rozumiem, że masz inne zdanie na ten temat, ale nie będę z tobą dalej rozmawiał / rozmawiała jeśli będziesz zwracał/ła się do mnie w taki sposób.
* Nie życzę sobie byś na mnie krzyczał /krzyczała, jestem zbyt zdenerwowany / zdenerwowana by kontynuować ten spór.
* Możemy kontynuować tą dyskusję, ale jak będziemy się zwracali do siebie uprzejmie, teraz musimy się zatrzymać.

Jeśli druga osoba chce nas zarzucić argumentami, czemu nie przyznaliśmy jej racji wcześniej, choć teraz jesteśmy w stanie zrozumieć jej punkt widzenia, możemy powiedzieć:
* Masz rację, nie będę się dalej o to kłócił.
* Masz rację, ta dyskusja osiągnęła swój cel.

Jeśli jesteśmy niezdecydowani:
* Usłyszałem co chcesz powiedzieć, muszę się nad tym zastanowić.
* To nie jest właściwy czas, wróćmy do tego, jak będziemy np. wypoczęci, będziemy mieli więcej czasu, jak wrócę z pracy, jak będziemy sami.

Jeśli uważamy, że nie przekonamy drugiej strona, a ona nas:
* Zakończmy tę rozmowę. Zgódźmy się, że mamy odmienne zdania.
* Rozumiem, że ty tak uważasz. Ja mam prawo uważać inaczej i nie będę już dalej tego dyskutować.


Ważne jest by osoba, która przerwała rozmowę wróciła do tematu, a nie by była to wymówka do niezajmowania się daną sprawą, chyba że każdy pozostaje przy swoim zdaniu, czy porozumienie zostało osiągnięte, wtedy temat jest zamknięty.

Jeśli tego typu konflikty są częste, jeśli osoby nie panują nad swoimi emocjami, jeśli jedna ze stron, nie pozwala drugiej wyjść i ochłonąć, potrzebna jest pomoc terapeutyczna. Warto przerwać taki schemat komunikacji, korzystając z pomocy zewnętrznej, a nie próbować siebie nawzajem łamać za wszelką cenę.
 

 

Zobacz wszystkie aktualności eksperta: Ireneusz Sielski

 
 

« Powrót do listy

 

Pomagamy

 
Przyjdź:
ul. Żegiestowska 22B
02-924 Warszawa (Sadyba)

Zadzwoń:
22 839 74 43 lub 721 43 43 34