zespół

Nie bagatelizuj tych sygnałów

15/11/2018
 
 

Odnotowuje się wzrost objawów typowych dla depresji sezonowej (sezonowe zaburzenie afektywne. ang. Seasonal Affective Disorder - SAD), która pojawia się w okresie jesienno-zimowym a ustępuje wiosną lub latem.

Ostatnie szacunki Światowej Organizacji Zdrowia (Word Health Organization) przewidują, że do 2020 roku depresja będzie drugą, po chorobach układu krążenia, najczęściej występującą chorobą. Zdarza się, że depresja często bywa mylona z jesienną chandrą lub chwilowym spadkiem nastroju. Ale to już oddzielny temat.

Z pewnością nie warto bagatelizować sygnałów, które mogą być zapowiedzią zbliżającego się poważnego problemu:

A objawy, na które warto zwrócić uwagę to:

- Smutek i przygnębienie, utrzymujące się dłużej niż kilkanaście dni i widzimy, że towarzyszą im wyraźne zmiany w funkcjonowaniu danej osoby.

- Anhedonia, czyli zmniejszenie zdolności do przeżywania przyjemności, obniżony apetyt, zakłócenia snu, lęk.

- W przy tego typu objawach często pojawiają się także zaburzenia poznawcze takie jak problemy z koncentracją i pamięcią.

- Często okazuje się, że najprostsze zadania urastają do rangi wyzwań.

Pojawienie się objawów tego typu powinno być traktowane jako wystarczające powody by zgłosić się na konsultację lekarską lub psychologiczną.

Warto pamiętać, że depresja rzadko mija sama.

Owszem, takie samoistne ustąpienie objawów zdarza się przy wcześniej wspomnianych depresjach sezonowych. Ale to nie zmienia pewnego oczywistego faktu. - Człowiek doświadcza trudności wpływających na jakość jego życia, niezależnie od rodzaju i czasu trwania depresji.

Dlatego bez pomocy specjalisty / specjalistów obniżony nastrój będzie się pogłębiał.

Metodą najczęściej stosowaną w leczeniu depresji jest łączenie farmakoterapii z psychoterapią. Ale jest jeszcze „trzecia droga”. Będąca uzupełnieniem leczenia lub po prostu profilaktyką uchronić się przed poważnymi problemami - Własne działania.

Parę słów na ten temat:

 

Jesień, zima i wczesna wiosna to okres gdy często cierpimy na niedobór światła dziennego.

Jak temu zaradzić? Działania profilaktyczne? Jak się ustrzec obniżenia nastroju, melancholii?

Dr Norman A. Rosenthal, psychiatra badający zjawisko sezonowych zaburzeń afektywnych, w swoich badaniach zauważa, że nawet stosunkowo niewielkie skrócenie dostępu do słońca może mieć duży wpływ na nastrój.

Słoneczne światło ma wpływ na produkcję hormonów, kontrolujących nasz cykl dobowy. Serotonina, która jest produkowana gdy mamy dostęp do słońca. Dzięki niej mamy lepszy nastrój, dużo energii do działania. Melatonina, wydzielana podczas snu i gdy dostęp do światła słonecznego jest znacznie ograniczony. Ona, z kolei, ułatwia nam zasypianie, ale jednocześnie spowalnia, sprawia, że jesteśmy bardziej wyciszeni, mniej podatni na bodźce zewnętrzne.

W okresie zimowym warto pamiętać o kilku metodach polecanych przez dr Rosenthala, który jest pionierem fototerapii. Oto wybrane przykłady:

 

Codzienne spacery - Badania wykazują, że już 30 min. spaceru poprawia pracę układu immunologicznego aż o 43%. Codzienny spacer przeciwdziała starzeniu się mózgu, wpływa na pamięć i koncentrację. WHO podnosi wyżej poprzeczkę. Aby codzienny spacer miał wpływ do zachowania zdrowia powinien wynosić ok. 7 kilometrów.

Chodzenie w umiarkowanym tempie obniża ciśnienie krwi, zmniejsza ryzyko zawału jest też skuteczną metodą przy leczeniu cukrzycy.

Wystarczająca ilość światła w miejscu pracy - Większość czasu spędzamy w pracy. Warto zwrócić uwagę czy miejsce, w którym przebywamy jest dostatecznie oświetlone. Oczywiście najlepszą opcją jest naturalne światło dzienne, jednak często trzeba mu pomóc.

Badania prowadzone w Wielkiej Brytanii i opublikowane w „The Responsible Workplace” potwierdzają tezę, że jakość oświetlenia wpływa nie tylko na samopoczucie ale również na efekty wykonywanej pracy. Zatem warto zwrócić uwagę czy pomieszczenie nie jest zbyt ciemne albo czy nie jest oświetlone światłem zbyt ciepłym.

Wniosek: Zamiast narzekać na brak siły i twórczej weny, może warto zainwestować w odpowiednie naświetlenie?

 

Kolejna sugestia to ćwiczenia przynajmniej raz w tygodniu. Liczne badania (np. opublikowane w JAMA Internal Medicin) wskazują na to, że ok. 75.-minutowe zajęcia na basenie lub siłowni, w istotnym stopniu zmniejszają ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia, cukrzycę, nowotwory oraz poprawiają nasze samopoczucie. Osoby, które regularnie uprawiają sport oprócz prozdrowotnych korzyści zazwyczaj czerpią z tego dużą przyjemność. Nie mówiąc o tych, dla których uprawianie sportu staje się życiową pasją.

Do listy propozycji warto dodać jeszcze jedną metodę:

Medytacja - Każda pora roku jest dobra na to by zacząć medytować. Jesień, jednak wydaje się być szczególnie korzystnym momentem. Są naukowe dowody przemawiające za tym, że medytacja jest skutecznym narzędziem w walce z depresją i obniżonym samopoczuciem. Ale o tym (i nie tylko) w następnej odsłonie… 

 
 
 

« Powrót do listy

 

Pomagamy

 
Przyjdź:
ul. Żegiestowska 22B
02-924 Warszawa (Sadyba)

Zadzwoń:
22 839 74 43 lub 721 43 43 34