zespół

Dlaczego decydujemy się na psychoterapię?

 
 

Z potrzeby ducha? Z zachcianki? Z niemożliwości wytrzymania ze sobą? Dlaczego decydujemy się na psychoterapię?

Anna

Człowiek przychodzi do gabinetu z wielką walizką. Sam nie wie, co w niej ma – powiedziała jedna z moich Pacjentek mniej więcej po roku psychoterapii. Widać było, że jest zaskoczona, trochę się boi, ale nie paraliżuje jej lęk, raczej budzi się w niej ciekawość siebie. Na psychoterapię zdecydowała się z powodu wszechobecnego smutku, dla którego nie znajdowała uzasadnienia. Mam wspaniałe życie, kochane dziecko, fajnego męża, pracę, która jest moją pasję, a jednak nie jestem wymościć się w tym, co mam – stwierdziła.

Kiedy poznawałam historię jej życia, z zakamarków walizki wyjmowałyśmy kolejne bolesne doświadczenia dziecięce - brak poczucia bezpieczeństwa, z powodu nadużywającego alkoholu ojca, który trzeźwiejąc brał się za wychowanie za pomocą niekończącej się krytyki. Całą rodzina chodziła na palcach. Mama robiła wszystko, by uspokajać potencjalną agresję męża. Zarabiała ciężko pracując, nie opuściła żadnej wywiadówki, żadnego przedstawienia. Biła brawo najgłośniej ze wszystkich, wciąż chwaliła. Ale nigdy nie mówiło się o nałogu ojca, o przerażeniu, smutku czy złości. Nie nazywano spraw po imieniu. To dobytek wypełniający walizkę Pani Anny.

Konrad

Jagna powinnaś na początku dawać taką kartkę, gdzie byłoby napisane, jakie mogą być skutki uboczne psychoterapii. Żeby człowiek wiedział na co się decyduje – usłyszałam od Konrada, który uświadomił sobie ogrom swojej samotności i związany z tym smutek. Kiedy przyszedł, smutku nie czuł w ogóle. Miał swoje sposoby, by czuć się silnym i niezależnym. Gdyby nie to, że kolejna dziewczyna z najbardziej upragnionej na świecie, zdobywanej miesiącami królewny, zamieniła się w uwieszone na nim, zależne dziecko, a w jego sercu miejsce miłości wyparła pogarda i współczucie, nie pojawiłby się na psychoterapii. Martwił go powtarzający się wzorzec budowania relacji i realne ryzyko, że uniemożliwi mu to założenie rodziny, którą postrzegał jako wartość.

Dlaczego psychoterapia?

W społeczeństwie wzrasta wiedza dotycząca istoty psychiki w życiu człowieka, maleje też wstyd przed przyznaniem się do cierpienia. Dbałość o kondycję psychiczną staje się wyrazem odpowiedzialności za życie swoje i swoich najbliższych. Z rzadka jednak pojawiają się w gabinecie osoby w celach profilaktycznych. Chciałabym się rozwijać, poznać siebie lepiej, realizować swój potencjał w pełniejszy sposób – takiego otwarcia nie słyszałam od lat. Zwykle siadają w fotelu na przeciwko nas osoby w zaawansowanym kryzysie, któremu towarzyszy szereg bolesnych objawów: depresja, stany lękowe, związek rozbity lub na skraju rozpadu, całkowity brak satysfakcji z wykonywanej pracy przynoszącej krocie, które skłoniły nas do zaciągnięcia szeregu długoterminowych zobowiązań w bankach, sytuacja jak w potrzasku. Wiele osób chce, żeby po prostu minął objaw. Nie chcę cierpieć, chcę być dobrą matką, czy ojcem, chcę w końcu dobrze się czuć ze sobą, nie mieć nieprzyjemnych objawów – to zdania, które słyszymy na początku.

W psychoterapii, tak, jak w codziennym życiu mamy szanse stawić czoła prawdzie, albo uciekać od siebie. Ucieczka daje chwilowe wytchnienie, długofalowo jest jednak źródłem życia pełnego cierpienia. Świadomie nikt z nas nie chce cierpieć, wielu z nas automatycznie podejmuje działania, które do cierpienia prowadzą.

 

Pojawiamy się, bo utraciliśmy wolność lub w końcu dotarło do nas, że od dawna, czasem od kiedy sięgniemy pamięcią jej nie mamy. Pragniemy w końcu, czy znowu czuć się kowalem własnego losu. Czujemy się zniewoleni, ale nie potrafimy dostrzec co tak naprawdę nas zniewala. Czasem to widzimy, ale lęk, nie pozwala nam pójść inna drogą. Podstawowym zadaniem psychoterapeuty jest rozpoznawanie tych determinujących sił, pokazanie pacjentowi jak sam nieświadomie wyrządza sobie krzywdę oraz wzmacnianie zdolności do autokreacji, którą każdy z nas posiada.

Psychoanaliza, psychoterapia psychodynamiczna, Gestalt, podejście skoncentrowane na rozwiązaniu, psychoterapia behawioralno-poznawcza, mindfullnes, racjonalno-emotywna terapia zachowań hipnoterapia, terapia systemowa i wciąż rozwijające się inne podejścia… W każdym z nich psychoterapeuci po swojemu definiują przyczyny cierpienia.

Jedni mówią, że cierpimy z powodu nieprzystosowawczych procesów poznawczych lub zachowań, inni, że przez uczucia, których unikamy, jeszcze inni, że z powodu nierozwiązanych wewnętrznych konfliktów, bądź, że nie jesteśmy w stanie, że nie jesteśmy w stanie doświadczać bieżącej chwili.

Badania nad skutecznością psychoterapii

Badania nad psychoterapią wskazują, że różne podejścia psychoterapeutyczne uzyskują podobny poziom skuteczności. Psychoterapia zmienia. Zmiany zachodzą w sposobie przeżywania siebie i świata, budowania relacji z ludźmi, wyjaśniania spotykających ich zdarzeń i sytuacji. Dokonuje się zmiana na poziomie zachowania, funkcji poznawczych, przekonań i afektu. Zmienia się także nasz mózg, czego dowodzą najnowsze badania.

Znaczące opracowania na temat skuteczności psychoterapii znaleźć można w pracach Lamberta, Bergina i Oglesa. Przeprowadzone przez nich badania wyraźnie pokazały, że terapia jest skuteczna. Leczeni różnymi metodami psychoterapii pacjenci, w różnych warunkach, osiągają podobne efekty, polegające na poprawie jakości ich przeżywania i funkcjonowania.

Prawie 80% osób, które przeszły psychoterapię czuje się lepiej i działa efektywniej niż ci, którzy jej nie mieli. W badaniach, w których dzielono uczestników na dwie grupy, z których jedną kierowano na psychoterapię a druga na psychoterapię oczekiwała (grupa kontrolna), ponad 2/3 korzystających z terapii doświadczało pozytywnych zmian, podczas gdy w grupie kontrolnej tylko 1/3 i byli to zapewne Ci, którzy również doświadczyli jakiegoś rodzaju wsparcia i pomocy nieprofesjonalnej, ale równie cennej, np. od rodziny czy przyjaciół. Mówi się też, że już sam proces zapisania się na psychoterapię i oczekiwania na nią działa terapeutycznie…

Pomocna dłoń

Psychoterapia to nie jakiś wymysł osób, które nie potrafią sobie ze sobą poradzić, a pomocna dłoń, którą sami musimy wyciągnąć do siebie. Psychoterapeuta to ten, który pomaga nam ją chwycić.
 

Jagna Ambroziak
Psycholog kliniczny, psychoterapeuta, trener i coach

 

Zobacz wszystkie aktualności eksperta: Jagna Ambroziak

 
 

« Powrót do listy

 

Pomagamy

 
Przyjdź:
ul. Żegiestowska 22B
02-924 Warszawa (Sadyba)

Zadzwoń:
22 839 74 43 lub 721 43 43 34